Nieruchomości w Hiszpanii. Nowe możliwości dla polskich inwestorów
Na hiszpańskim rynku nieruchomości inwestycyjnych pojawiła się nowa możliwość inwestowania. Chodzi o apartamenty i pokoje hotelowe, które można kupić na własność z jednoczesnym oddaniem ich w zarządzanie renomowanym sieciom hotelowym.
– W obliczu dzisiejszej sytuacji geopolitycznej inwestorzy szukają rozwiązań długoterminowych i bezpiecznych. Zakup pokoju lub apartamentu hotelowego pod szyldem globalnej sieci to właśnie taka inwestycja - stabilna, przewidywalna, która stanowi realną alternatywę dla obligacji. Obserwujemy rosnące zainteresowanie tym modelem wśród polskich inwestorów – mówi Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji nieruchomości By-Bright.
Na czym polega ten rodzaj inwestycji?
Inwestor nabywa na własność apartament lub pokój w obiekcie zarządzanym przez uznaną sieć hotelową, a następnie oddaje ją w ramach długoterminowego leasingu. Nieruchomość generuje stały przychód z wynajmu, a całością zarządza hotel.
– Tego rodzaju modele inwestycyjne pojawiały się wcześniej na rynku bliskowschodnim, na przykład w Omanie. Natomiast na rynku hiszpańskim takie oferty, jak obecnie sieci Hyatt, Marriott czy innych globalnych brandów były, ale sporadycznie. Teraz pojawiają się oferty coraz częściej, bo wydaję się, ze rynek dojrzał do tego typu produktu – mówi Joanna Ossowska-Rodziewicz z By-Bright.
Ceny są zróżnicowane. Na przykład w Azurean Marbella by Hyatt za w pełni umeblowany 100m2 apartament trzeba zapłacić od 699 tys. euro, ale są też tańsze rozwiązania.
Stabilny dochód z pewną stopą zwrotu
Jak twierdzą eksperci, nowy model inwestowania to alternatywa dla bardziej konserwatywnych form lokowania kapitału. Szacowane stopy zwrotu wynoszą od 5 do 7 proc. rocznie – mniej niż w przypadku innych inwestycji, lecz poparte są siłą marki i stabilnością sieci hotelowych.
– Inwestorzy widzą, co dzieje się na świecie, dlatego szukają stabilnego przychodu. To stały dochód z silnym brandem za sobą. Dla wielu klientów to realna alternatywa dla obligacji, szczególnie dla tych, którzy chcą już po prostu spokojnie żyć z pasywnego dochodu – podkreśla Robert Reiski, współwłaściciel By-Bright.
Bezpieczeństwo prawne
Kluczową cechą, która wyróżnia ten model jest połączenie prywatnej własności z renomą sieci hoteli. Nieruchomości posiadają legalne licencje najmu. To istotna zaleta w kontekście zaostrzającego się w Hiszpanii prawa, dotyczącego krótkoterminowego wynajmu.
– Dla inwestora sam brand hotelu jest już gwarancją atrakcyjności produktu. Jeśli kupujesz coś pod szyldem uznanej, światowej sieci, to wiesz, jakich standardów możesz spodziewać się – wyjaśnia Joanna Ossowska-Rodziewicz.
Kto inwestuje w pokoje i apartamenty hotelowe? Osoby, które planują emeryturę i szukają bezpiecznego oraz stałego przychodu bez konieczności aktywnego zarządzania majątkiem, zamożni inwestorzy, dywersyfikujący portfel w obliczu niepewności geopolitycznej, a także klienci, którzy myślą o Hiszpanii jako miejscu docelowym do życia i chcą, by nieruchomość „pracowała” pod ich nieobecność.
– Coraz więcej naszych klientów patrzy na Hiszpanię nie tylko przez pryzmat stylu życia, ale też bezpieczeństwa kapitału. Nowy model inwestowania wpisuje się w szerszy trend dywersyfikacji portfeli nieruchomościowych wśród europejskich inwestorów. Costa del Sol, a w szczególności rejon Marbelli pozostaje jednym z najbardziej pożądanych kierunków ze względu na całoroczny ruch turystyczny, infrastrukturę i rozpoznawalność marki regionu – dodaje Robert Reiski.