Hiszpańskie święto przyciąga Polaków. Noche de San Juan na Costa del Sol
Czerwiec to jeden z najlepszych miesięcy na lot do Malagi – ceny biletów są jeszcze umiarkowane, jest ciepło, ale nie gorąco, a na miejscu czeka jedna z największych fiest roku. Noche de San Juan, obchodzona w nocy z 23 na 24 czerwca, zamienia plaże Costa del Sol w miejsce świętowania z prawdziwym rozmachem.
Noche de San Juan to jedna z najbardziej widowiskowych nocy w hiszpańskim kalendarzu – łączy pogańskie rytuały przesilenia letniego z radosną, plażową fiestą. Nie bez powodu przyciąga turystów z całej Europy. Gdy zapada zmierzch 23 czerwca, setki ludzi ruszają na plaże Costa del Sol z kocami, przekąskami i życzeniami wypisanymi na karteczkach.
Tradycja stara jak ogień
Święto San Juan ma korzenie w pradawnych obrzędach przesilenia letniego – podobnych do polskiej Nocy Świętojańskiej. Włączone do chrześcijańskiego kalendarza jako upamiętnienie św. Jana Chrzciciela, dla Hiszpanów pozostaje przede wszystkim okazją do wspólnej zabawy. Na plażach płoną ogniska zwane hogueras, o północy tłumy wchodzą do morza, by symbolicznie zmyć troski i odpędzić złe duchy, a niebo rozświetlają pokazy fajerwerków.
– San Juan to święto, które łączy żywioły - ogień i wodę - i to w sposób, który naprawdę robi wrażenie. Gdy stoisz na plaży o północy, wokół ciebie płoną ogniska, a setki ludzi razem wchodzi do morza – to jest coś, czego naprawdę nie da się opisać słowami. Wśród uczestników jest zarówno lokalna społeczność, jak i przybysze z całego świata, którzy szukają czegoś więcej niż tylko wakacyjnej rozrywki – mówi Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji nieruchomości By-Bright.
Malaga – serce świętowania
W Maladze centrum wydarzeń to nabrzeże przy porcie oraz plaża La Malagueta. Już od wczesnych godzin wieczornych wypełniają się one mieszkańcami i gośćmi przygotowującymi się do całonocnej zabawy. Lokalną osobliwością są słomiane kukły św. Jana – Juanillos – spalane w kulminacyjnym momencie nocy jako symbol zakończenia jednego etapu i początku nowego.
– Polacy, którzy odwiedzają Malagę podczas San Juan, są zwykle zaskoczeni skalą tego wydarzenia. To nie jest lokalne święto uliczne, to prawdziwy spektakl, który angażuje całe miasto – opisuje Joanna Ossowska-Rodziewicz.
Marbella – fiesta z klasą
W Marbelli obchody nabierają dodatkowego rozmachu. Tradycyjnym ogniskom na plażach towarzyszą imprezy w nadbrzeżnych barach – od relaksującego chillout po energetyczne sety DJ-ów. Kultywowany jest też wyjątkowy zwyczaj puszczania na wodę papierowych lampionów z życzeniami oraz rysowania na piasku symbolicznych kręgów ochronnych.
– Marbella potrafi zaskoczyć nawet wymagających gości. San Juan to tutaj połączenie autentycznej andaluzyjskiej tradycji z klimatem, który nie ma sobie równych na śródziemnomorskim wybrzeżu – mówi Robert Reiski, współwłaściciel agencji nieruchomości By-Bright.
Dlaczego warto przyjechać?
Ogień, morze, muzyka i rytuały sięgające czasów przedchrześcijańskich tworzą razem atmosferę, której nie da się odtworzyć w żadnym innym miejscu.
– To, co wyróżnia San Juan na tle innych europejskich świąt letnich, to autentyczność. Obok turystów świętują tu sami Hiszpanie, tak samo jak robili to ich dziadkowie. To sprawia, że ta noc jest naprawdę wyjątkowa – podsumowuje Joanna Ossowska-Rodziewicz.